fbpx
TRAVEL

Ukraine, May 2017

Lwów, Ukraina. 19-22 maja 2017.

Witam!

Wczoraj, po prawie 10 godzinnej podróży autobusem, udało mi się dotrzeć do domu. O dziwo, szybko i sprawnie przejechaliśmy przez polsko-ukraińską granicę. Staliśmy na niej tylko 4 godziny, co uważam za bardzo dobry wynik ostatnimi czasy. (moi znajomi opowiadali o 7-8 godzinny postoju przy przejściu granicznym)
Ale wracam do tego, co chciałem Wam dzisiaj przedstawić w tym poście. Od razu powiem, że nie będzie to post stricte o jakimś outficie lub w całości poświęcony mojemu turniejowi. Notka będzie dotyczyła całego wyjazdu i moich odczuć co do niego, a raczej do tego, co, po raz kolejny, tam widzę. Post nie ma na celu oczerniania Ukrainy jako państwa, ani ludzi tam mieszkających, a bardziej sytuacje, która tam panuje, z wiadomych względów. 
Pisałem to już na moim facebook’u jako opis do zdjęcia z turnieju, jednak powtórzę to tutaj jeszcze raz. Ukraina to miejsce, gdzie granica pomiędzy klasami społecznymi jest bardzo widoczna, a raczej widoczny jest brak klasy średniej. Masz pieniądze – jesteś kimś, nie mając pieniędzy – jesteś nikim. Niby tak jak wszędzie. Niby o Polsce mówi się tak samo, ale będąc na Ukrainie po raz kolejny, uświadamiam sobie, że w Polsce nie jest tak źle, jakby mogło się wydawać. Polacy porównują się do zachodu. Chcemy takich miast, unowocześnień jak w zachodniej Europie. Popatrzmy na wschód i cieszmy się z tego co mamy. Często potrafimy narzekać, jak beznadziejnie żyję się u nas, bez perspektyw, bez możliwości, jednak to tylko nasza wewnętrzna blokada i uprzedzenia do naszego państwa. Na Ukrainie, pojęcie o pieniądzach, nabiera nowego znaczenia. Tam na prawdę widać, kto posiada te pieniądze, a komu ledwo co starcza na życie. 
Z opowieści i ze zdjęć wiem, że Lwów jest pięknym miastem, jednak tylko w samym centrum, a raczej na rynku. Wyjeżdżając poza granice, gdzie widać że rządzi pieniądz wkraczamy do zupełnie innego świata. Miejsca które zatrzymało się w czasie. Życie tam wydaję się dużo wolniejsze, bez pędu za “wartościami” naszego dzisiejszego świata. A dlaczego? Bo dla takich ludzi nie ma tam perspektyw. Dlatego tak wielu z nich stara się o przyjazd do Polski, i możliwości jakiegokolwiek zarobku, aby móc pomóc tym, których zostawili u siebie w kraju, w poszukiwaniu lepszej posady albo jakiegokolwiek zatrudnienia, które będzie lepsze niż u niego w kraju. 
Dzisiejszy post jest dosyć długi i napełniony refleksjami. Uczmy się od takich ludzi, którzy pomimo kryzysu, pomimo sytuacji w państwie są zjednoczeni, pielęgnują swoją narodowość, swoje symbole narodowe – flagę, język, walutę. Oni w ten sposób walczą, by nie zostać zatraconymi i zapomnianymi na oczach całego świata, który tak na prawdę w XXI wieku jest ślepy. 
Szybko o samym turnieju. 
W sobotę, 20 maja, tańczyliśmy dwie kategorie. Rano, walczyliśmy w Rising Stars Standard i zajęliśmy 1. miejsce. Wieczorem, w kategorii WDSF Adult Standard, zajeliśmy 4 miejsce.
W niedzielę, 21 maja, w kategorii WDSF Adult Latin, wytańczyliśmy sobie 1/2 finału. 
Niestety z powodów zdrowotnych, nie udało się zrobić wszystkiego co sobie zaplanowaliśmy, ani zatańczyć najlepszego turnieju w życiu. W sobotę rano, tuż przed turniejem, czymś się zatrułem i skończyło się na trzydniowym chorowaniu na żołądek, który jak sami wiecie często odbiera siły z całego organizmu.
Na dzisiaj to tyle ode mnie. Długi post, poświęcony temu co już dawno chciałem Wam przedstawić. Za co podziwiam Ukraińców, a z drugiej strony dlaczego nie zawsze lubię tam jeździć – nigdy nie wiadomo co tam Cię czeka!

Instagram:  instagram.com/michvlkowvlsky



Snapchat:

SCAN THIS PIC TO ADD ME




Komentujcie, wyrażajcie swoje zdanie na temat bloga, instagrama i moich stylizacji. Chętnie coś poprawie, ewentualnie zmienię. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę. 🙂

Guys, don’t forget to leave a comment saying what do you think about this blog, same as my instagram and outfits! If something is a bit messed up in your opinion, then let me know and I may correct it. I am open to constructive criticism.


Enjoy 🙂


You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply
    Anonimowy
    Maj 24, 2017 at 5:22 pm

    Michał,bardzo ciekawe obserwacje,ale wydaje mi się,że notka napisana zbyt rozwlekle. Dochodząc do jej końca zapominamy o czym pisałeś na początku.

  • Reply
    Michał Kowalski
    Maj 24, 2017 at 7:39 pm

    Cześć,
    Dzięki za komentarz! Wezmę sobie to do serca, i zwrócę na to uwagę przy kolejnym, trochę dłuższym wpisie!

  • Leave a Reply